środa, 12 maja 2010

powrot

ja teeeej,
myslalem ze bede mial wiecej czasu na koncu zeby wam wszystko opowiadac i opowiadac i podsumowywac. Ale nie, dzisiaj juz wylatujemy a jeszcze tyle do zalatwienia...

Ale ale, opowiemy w sobote. imprezka bedzie, jezeli macie ochote przyjsc to zapraszam :) napiszcie tylko ze bedziecie, zebysmy sie przygotowali :)
i wlasnie wyczytalem ze kolejorz na majstra leci, wiec proponuje zaczac jeszcze przed meczem - co jak co ale mecz jest chyba najwazniejszy :D
my sobie co roku mozemy wyjezdzac, a lech to od 17 lat mustrzostwa nie zdobyl :D

wiec do zobaczenia, start albo przed meczem albo 20 (nie wiem o ktorej sie rozpoczyna)
a potem to juz tylko radosc.
I przyniescie radia, przenosne lub wieksze, mamy nowy fajny sprzet grajacy :)

4 komentarze:

  1. heh, chciałem Tobie wysłać sms'a o Lechu, że wrócisz prosto na meczyk i w ogóle... jakim byłem głupcem myśląc że tego nie wiesz :D

    c u soon!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. w sumie do niedawna nie wiedzialem :D
    hehe, siedze sobie na lotnisku w singapurze teraz, wszedzie maja darmowe wireless wiec jest zabawa. :D jak biesy?

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze w pytke, mieliśmy prawie wszystkie stany pogodowe, była ulewa, mgła, słońce, chmury, śliganie się po ścieżkach, itp.. itd.. udało nam się zrobić wetlińską i caryńską, jak na dwa i pół dnia pobytu to w sumie nieźle, będą zdjęcia, jak je zrobie :)

    ..z ciekawostek, po biesach przestały jeździć pks'y :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że nie ma już Twoich zapisków. Fajnie się czekało na nowe wieści. Może coś napiszesz ?

    OdpowiedzUsuń